Anna Lewicka-Strzałecka, Konsument
Prof. dr hab. Anna Lewicka-Strzałecka
Relacja między biznesem i konsumentem
Koncepcja władzy konsumenta czy konsumenta jako suwerena biznesu cieszyła się szczególnym uznaniem w okresie boomu gospodarczego jaki przeżywały rozwinięte kraje zachodnie po drugiej wojnie światowej. Okres ten cechował się wysokim tempem wzrostu gospodarczego, niskim poziomem bezrobocia, pojawieniem się wielu nowych produktów na rynku i wielu technologicznych innowacji. Uważano wówczas, że wzrost ilości i jakości produktów charakterystyczny dla społeczeństwa masowej konsumpcji przesunął władzę z sektora produkcji i finansów do sektora gospodarstwa domowych. Władza konsumentów polega na tym, że to oni przede wszystkim decydują jakie dobra i usługi będą dostarczane na rynek i w jakich ilościach. Władza jest sprawowana za pośrednictwem głosowania na rynku, czyli przeznaczania środków finansowych na te a nie na inne cele. Producenci wytwarzający dobra, których nie chcą konsumenci, tracą i muszą albo dostosować swoją produkcję do wymagań konsumentów albo wycofać się z rynku. Konsumenci mogą także wpływać na ceny, które muszą być dostosowywane do wyrażanego przez nich popytu. W koncepcji konsumenta jako suwerena biznesu zakładano również, że wymagania konsumentów są determinowane przez ich dążenia do osiągnięcia własnego interesu opartego na rachunku korzyści i strat.
Istotę wszechwładzy konsumenta zawarł w swoim modelu kapitalizmu Ludwig von Mises . W modelu tym władzę posiada szary obywatel, lud, który we wszystkich innych formacjach tworzył zastępy niewolników i chłopów pańszczyźnianych, biedaków i żebraków. Władza została uzyskana w wyniku stałego polepszania przeciętnego standardu życia, będącego podstawowym osiągnięciem kapitalizmu. Zwykły obywatel kupując lub powstrzymując się od kupna decyduje co powinno być produkowane, jakiej jakości i w jakich ilościach. Producenci nastawieni na zaspokajanie potrzeb osób bogatych odgrywają marginalną rolę w gospodarce rynkowej, natomiast wielki biznes musi zaspokajać masowe wymagania, a więc służyć przeciętnym klientom, którzy mogą uczynić biednych przedsiębiorców bogatymi, a bogatych biednymi. System gospodarki rynkowej sprawia, że sukces osiągają ci przedsiębiorcy, którzy najlepiej i najtaniej zaspokajają potrzeby ludzi, ci którzy dostarczają im nowe produkty, ułatwiające czy wręcz umożliwiające funkcjonowanie we współczesnym życiu. Jedynym zatem sposobem osiągania zysku jest służenie konsumentom, którzy sprawują swoją władzę wypowiadając się w codziennym plebiscycie kupowania, w którym każdy grosz daje prawo głosu. Wyniki głosowania rozstrzygają, kto może posiadać i prowadzić fabryki, sklepy, farmy.
Jak wykazały analizy i dyskusje, podjęte w latach sześćdziesiątych i toczone do dzisiaj, relacja między biznesem i konsumentem jest daleko bardziej złożona niż zwykłe uzależnienie tej pierwszej sfery od tej drugiej. Okazało się, że rodzaj i ilość produkowanych wytworów nie są jedynie pochodną wymagań konsumentów, gdyż te ostatnie mogą być aktywnie kształtowane przez biznes za pomocą reklamy i innych środków marketingowych. Wpływ konsumentów na ceny jest ograniczony, ponieważ nie wszędzie są one wynikiem jedynie wolnej gry rynkowej. Występująca w pewnych sektorach, koncentracja produkcji i zróżnicowanie produktów spowodowały, że konkurencja między firmami przybrała nowe formy. Ponadto, badania nad motywacjami konsumentów pokazały, że ich wybory rynkowe nie mogą być sprowadzane do prostej optymalizacji strat i korzyści. Wybory te są uzależnione od systemu wartości, czynników kulturowych, emocji, poziomu wiedzy, norm obyczajowych, przyzwyczajeń a także innych mało znanych i wciąż poznawanych czynników.[konsument.doc - 90 KB]